wielkie dzięki dla administratora tego bloga - Pomocny brat - jest super!

piątek, 20 lipca 2012

Jak to jest zrobione - tort pieluszkowy

Jak ktoś zainteresowany to podaje przepis na tort z pieluszek ( bardzo łatwe bo bez pieczenia ;) zakalcem nie grozi.

Potrzebne:
paczka pieluch typu pampers ( ja miałam 50 sztuk )
3 pieluchy tetrowe
2 pary skarpeteczek
zabaweczka na górę
jakieś śpioszki do środka
kolorowe tasiemki
dużo gumek recepturek
mężowski palec do przytrzymania :)

1. zwijamy śpioszki w rulonik o długości 3 pieluszek, owijamy pieluchami na szerokość górnej warstwy - na całej długości. zabezpieczamy gumeczkami i owijamy pieluchą tetrową.
2. robimy w ten sam sposób środkową warstwę, pieluchy można kłaść zwinięte w ruloniki wtedy torcik wygląda okazalej.
3. powtarzamy czynność z ostatnią warstwą, nadmiary pieluch tetrowych wywijamy do spodu.
4. przyozdabiamy tasiemkami, wtykamy zabaweczki i skarpeteczki.
5. Można owinąć folią do kwiatów by się nie kurzyło.


Można oczywiście dodać więcej zabawek, kocyk, smoczek i inne takie - według własnej inwencji.
Mój torcik jest dla dzidziusia, który się urodzi dopiero za 2 miesiące, do tego nie wiadomo co to będzie, stąd takie kolory.
łączny koszt to tak około ( 38zł pampersy + 45zł za ciuszki i tetrówki - kupione w pepco)


A jak ktoś zainteresowany, to takie widoki od mojego taty z balkonu.

wtorek, 17 lipca 2012

bliźniacza kołderka jelly roll

Uszyłam dwie takie same. Bo jakoś tak się rozmiłowałam w cięciu paseczków, że starczyło na dwie kołderki.  Technika bardzo przypadła mi do gustu i już tnę na następne... pozbędę się wszystkich reszteczek :)
niestety nie zdecydowałam się na robienie pożądanej lamówki i kołderka faluje.
Kołderka powędrowała do koleżanki z pracy, która siedziała na moim krześle i zastępowała mnie kiedy byłam na macierzyńskim. teraz sama bawi, a krzesło zyskało w pracy miano przeklętego bo to już 4 ciężarna na nim :) 
wciąż wprawiam się w locie trzmiela :) ale wciąż z tamborkiem. 
Własnie wróciliśmy z wakacji w Polsce. byłam na kiermaszu rękodzieła w Wygiełzowie pod zamkiem Lipowiec i nie spotkałam żadnej patchworkarki. Było bardzo dużo dekupażówek, nawet zakupiłam kilka bibelotów i potem dokonałam zakupów na allegro w celu spróbowania tego decupażu, ale okazało się że 7 dni to za mało na wysłanie paczki... ja już w Anglii a moja paczka dopiero dziś dotarła. Trochę poniewczasie...
Moje dziecko w końcu chodzi :) Choć wciąż jest bardzo ostrożna, nie ucieka, nie wyrywa się, zawsze woli podać rękę. Wiele z was zapewne pomyśli że szczęściara ze mnie - ja też tak myślę :)

 

(c)2009 Zabaweczki dla córeczki. Based in Wordpress by wpthemesfree Created by Templates for Blogger