wielkie dzięki dla administratora tego bloga - Pomocny brat - jest super!





Suwaczek z babyboom.pl

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

czapka sowa po raz drugi

Moje śliczne nowe bambusowe szydełka dotarły do mnie z Chin :) staram się nie myśleć o biednych małych chińskich rączkach które je strugały, cena była straszliwie niska... a przecież jeszcze trzeba było pokryć koszt wysyłki na drugi koniec świata...


Nigdy nie miałam tylu szydełek.. i nigdy nie pracowałam takim wielkim szydłem... czapkę zrobiłam szydełkiem 4.5 mm. A mam nawet 10 mm!

oczki zrobiłam 3 mm szydełkiem

robiło się straszliwie szybko i powiem wam, że ja która mam straszną tendencje do ściskania i robienia za ciasno tym razem dałam radę bez problemu :)


I moja zasmarkana wciąż modelka.

piątek, 29 marca 2013

tort na drugie urodziny

Drugie urodziny obchodziliśmy z małym opóźnieniem, powodem było straszne choróbsko, które dopadło nas dwie.

udało nam się upiec tort i nawet po kilku próbach samodzielnie zdmuchnąć świeczki :)






Torcik jest czekoladowy, nasączony morelową naleweczką mojego taty. masa czekoladowa z serkiem ricotta. na wierzchu czekoladowe ganaż (?? nie wiem jak to się pisze) i czereśnie.

Mniam.

Mieliśmy mieć gości ale atak zimy ich zatrzymał... więc za 2 tygodnie będę znów piekła :)

sobota, 23 marca 2013

sweterek dla barbie

Moja córcie dostała na drugie urodziny Barbie. Automatycznie w mojej głowie pojawiło się milion wspomnień...
moja pierwsza barbie firmy mattel - w stroju kąpielowym, kupiona z ciężkim sercem przez mojego tatę za dolary w peweksie ( do dziś mi wspomina że zablokowałam się w futrynie od drzwi i nie było innej opcji).

samodzielne szycie ubranek dla lalek.

no i ta spódnica która uszyła moja mama.... nie mam dużo wspomnień o mojej mamie, ale to pamiętam dobrze. Zasiadła do łucznika i z resztek po zasłonkach do kuchni wyczarowała spódnice z zakładkami, za kolana, wiązaną z tyłu na wielką kokardę. Materiały były dwa. Biały w czerwone drobne kropeczki i biały w zielone kropeczki. Pamiętam jaka byłam dumna. Moja barbie cały czas nosiła tą spódnicę... Był to jeden z niewielu razy kiedy moja mama coś tam dla mnie zrobiła. Cudo.. żałuję, że nie zachowałam.
Dlatego kiedy moja córcia powiedziała że lala musi mieć sweterek, zaraz chwyciłam za szydełko i wydziergałam - nie bez przyjemności mały sweterek zapinany na 3 guziczki.




Nie wiem czy Marysia będzie kiedyś to pamiętała - raczej nie, bo przecież jest taka malutka. Ale ja miałam czas żeby pomyśleć o mojej mamie.

niedziela, 17 marca 2013

elfie paputki

Poczyniłam takie oto elfie paputki :) elfie bo szpiczaste. wykorzystałam długo zalegające moja szufladę kwadraciki, miałam zamiar kiedyś zrobić kocyk z kwadracików, ale bądźmy szczerzy.. mój zapał jakoś opadł.


żeby zrobić jednego paputka potrzeba 6 kwadratków. Jeśli ktoś zainteresowany to przepis można znaleźć o TU.

Dużo rzeczy ostatnio wyczarowałam, ale jakoś nie potrafię znaleźć czasu by to sfotografować, mimo że przez tydzień się byczyłam, i sobie chorowałam :) o powadze mojej choroby może świadczyć fakt że od angielskiego doktora dostałam antybiotyk - a nie paracetamol :)

środa, 13 lutego 2013

siateczki

Poczyniłam takie oto siateczki na zakupy, krótsze i z krótkimi uszami bo osoba dla której są, jest taka maława... no to żeby się siatki za nią nie ciągnęły. Pozdrowienia dla Marty :)



zrobione z poszwy na kołdrę, którą dostałam od sąsiadki.
No i oczywiście moja mała modelka, która jak tylko widzi aparat to od razu pozuje.

środa, 6 lutego 2013

mini portfelik

Ostatnio gdy stałam na przejściu dla pieszych i czekałam na zielone przytrafiło mi się coś straszliwie żenującego.
Grzebałam w torebce w poszukiwaniu kluczyków do samochodu i po ulicy potoczyły się
 2 tampony OB....

nigdy więcej - pomyślałam i wydziergałam taki malutki portfelik. zamek z odzysku. teraz moje kobiece rzeczy będą mieszkały w portfeliku.


  

Jak ktoś chętny jak wykonać taki mini projekt to tutka znajdziecie TU

sobota, 2 lutego 2013

czapka "sowa"

czapka sowa,  inspirowana czapką znaleziona na blogu repeat crafter Me



Jak ktoś potrafi podążać za wzorem to zachęcam... ja jakoś nie potrafię. zawsze wszystko po swojemu muszę...

Mańcia nawet w niej sypia.. bardzo ją polubiła...

Nie do końca jestem z niej zadowolona.. nawet jej nie wykończyłam porządnie.  Mam pomysł jak to zrobić inaczej, tylko czasu brak. Marysia chyba ząbkuje bo gorączkuje w granicach 38.5 jest marudna i cały czas chce się tulać. Biedny gorący ziemniaczek.
 

(c)2009 Zabaweczki dla córeczki. Based in Wordpress by wpthemesfree Created by Templates for Blogger